poniedziałek, 1 stycznia 2018

Rotunda zamojska - Pomnik męczeństwa zamojszczyzny.

Zamość.
Data wykonania zdjęć: 2015.06.04

Rotunda Zamojska powstała w latach 1825–1831 jako działobitnia wzmacniająca istniejąca twierdzę Zamość.

Jej budową kierował francuski gen. J. Ch. Mallet-Malletski podczas modernizacji zamojskiej twierdzy. Znajduje się ok. 500 m na południe od Starego Miasta, pełniła wówczas ważną funkcję jako stanowisko obronne. Z twierdzą połączona była drogą biegnącą na południe od dawnego bastionu II, osłoniętą wałami i fosą na zewnątrz. Rotunda ta ma formę grubego (ok. 7 m) pierścienia przykrytego warstwą ziemi, otwartego od strony Starego Miasta, z wysokimi (ok. 9,5 m), ceglano-kamiennymi ścianami, z oknami o funkcji strzelnicy od zewnątrz oraz wejściami do poszczególnych cel od dziedzińca. Znajduje się tam 19 niewielkich, połączonych cel - wcześniej było ich 20, jedna została zniszczona podczas nalotu niemieckiego na początku II wojny światowej.

Podczas II wojny światowej Niemcy stworzyli tu początkowo przejściowy obóz dla ludności. Później, w roku 1942, obiekt ten stanowił także miejsce licznych, masowych egzekucji, jakie obejmowały do roku 1943 ludność Zamojszczyzny. Szacuje się, że pozbawiono tu życia ok. 8 tysięcy ludzi, a dookoła rotundy pochowane jest około 45 tysięcy ofiar. Często bezimiennych.

Już po zakończeniu działań wojennych i wyzwoleniu miasta spod okupacji niemieckiej w 1944 r., utworzono tu cmentarz z grobami ofiar Rotundy wokół jej murów na zewnątrz oraz groby innych ofiar po obu stronach drogi prowadzącej od północy do jej dziedzińca: żołnierzy września 1939,  Armii Krajowej, partyzantów radzieckich i żołnierzy Armii Czerwonej, a także ludności cywilnej, m. in. żydów. Jest tu wiele grobów bezimiennych, symbolicznych, można też zauważyć groby zbiorowe, ale upamiętniające tragiczne wydarzenia.

Wewnątrz, poszczególne cele zostały poświęcone różnym ofiarom II wojny światowej, nie tylko z Zamojszczyzny.

Na dziedzińcu znajduje się duża płyta pamiątkowa - w tym miejscu palono ciała zamordowanych. Ostatnich więźniów zamordowano tuż przed ucieczką, ich ciała spaliły się tylko częściowo i są pochowane wokół

1.

 2.

3.

4. „Jeniecki Obóz Przejściowy Policji Bezpieczeństwa”.

5. "Obiekt zajęty w porozumieniu z komendanturą w Zamościu".

 6. W centralnym punkcie palono ciała zamordowanych.

 7. Miejsce gdzie istniała cela zniszczona we wrześniu 1939. To było miejsce egzekucji.

 8.

 9.

 10.

 11.

 12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

26.

27.



sobota, 30 grudnia 2017

Cmentarz żydowski w Sosnowcu.

Sosnowiec.
Data wykonania zdjęć: 2013.03.17

Niemal do końca XIX wieku Żydzi z Sosnowca podporządkowani byli gminie wyznaniowej w Będzinie i tam grzebali swych zmarłych. W 1893 roku wobec wybuchu epidemii cholery, Żydzi z Sosnowca zostali zmuszeni do rozwiązania kwestii pochówków, postanowiono zatem utworzyć własny cmentarz.
Podczas drugiej wojny światowej cmentarz nie oparł się dewastacji. Jak twierdzi jeden z członków miejscowej społeczności, największe zniszczenia zostały dokonane jednak już w latach PRL. Część nagrobków wyrwano i wykorzystano do utwardzenia jednej z ulic. Macewy znikały też nielegalnie sprzedawane zakładom kamieniarskim. W wyniku tych działań, w skrajnych częściach cmentarza widać ogromne braki płyt nagrobnych.

Obok tradycyjnych macew znajdziemy tu nagrobki w formie obelisków, ściętych drzew czy okazałe mauzolea. Macewy z powszechnie stosowanego piaskowca, betonu czy lastryka sąsiadują z pomnikami wykonanymi z marmuru, granitu i innych kamieni. Również inskrypcje w języku hebrajskim bardzo często ustępują epitafiom w językach polskim czy niemieckim. Nagrobki zmarłych w ostatnich dekadach praktycznie nie różnią się od grobów na pobliskim cmentarzu katolickim. Na jednym z nich widać nawet przedstawienie twarzy zmarłego, co pozostaje w sprzeczności z tradycją judaistyczną.

Największa koncentracja nagrobków występuje w środkowej części nekropolii. Przypuszczalnie przed laty miejsce to pełniło rolę "alei zasłużonych". Tu bowiem stoją grobowce znanych sosnowieckich przedsiębiorców i działaczy miejscowej gminy żydowskiej, między innymi Adolfa Oppenheima. Nagrobek ozdobiony świętymi księgami należy do rabina Dawida Pardesa syna Mordechaja Lewa, a biała macewa z symbolem błogosławiących dłoni stoi na grobie trzyletniego Abrahama Elimelecha Jechezchiela Aharona Kohena syna Dawida Mosze, syna rabina z Zawiercia. Po prawej stronie zwraca uwagę ohel, będący miejscem spoczynku zmarłego w 1925 roku Abrahama Majera Gitlera syna Arie Lejbusza, który od 1888 roku aż do śmierci pełnił funkcję rabina w Sosnowcu.

Skrajne sektory nekropolii charakteryzują się największym zniszczeniem.

Wiele nagrobków upamiętnia osoby zmarłe lub zamordowane podczas drugiej wojny światowej, przy czym część mogił ma charakter stricte symboliczny. Często w treści inskrypcji wymieniane są nazwiska nawet kilkunastu osób pochodzących z tej samej rodziny. Ofiary Holocaustu upamiętnia też ustawiony przy wejściu pomnik, na którym wyryto napis o treści: "W hołdzie Żydom miast Zagłębia, zamordowanym przez hitlerowskich oprawców w latach 1939-1945".

Teren nekropolii jest strzeżony i regularnie porządkowany.
(składam serdeczne podziękowanie gminie żydowskiej w Katowicach za umożliwienie zwiedzania).

1.
 2.
 3.
 4.
 5.
 6.
 7.
 8.
 9.
 10.
 11.
 12.
 13.
 14.
 15.
 16.
 17.
 18.
 19.
 20.
 21.
 22.
 23.
 24.
 25.
 26.
 27.
 28.
 29.
 30.
 31.
 32.